STRACH PRZED OBRĄCZKĄ

Przyczyny odwlekania decyzji o ślubie...



Kinga Kocjan

Miesiące letnie kojarzą nam się z urlopem, wypoczynkiem i imprezami okolicznościowymi takimi jak śluby. Jednakże nie każdy z taką łatwością podejmuje decyzję o małżeństwie, a coraz modniejsze staje się wspólne mieszkanie bez zobowiązań pod postacią obrączki. Coraz więcej osób decyduje się na życie w związkach nieformalnych. Ich życie nie różni się od życia osób zamężnych. Podobnie jak inni mieszkają wspólnie, niejednokrotnie kupują razem mieszkanie, wyjeżdżają na wakacje, a nawet wychowują dzieci. Jedynym problemem na jaki napotykają jest brak zapisów w prawie regulujących ten typ pożycia. Tak więc żyjący w konkubinacie nie mogą rozliczać się wspólnie, a dobra które nabywają stają się oddzielnym majątkiem. Problem zaczyna się także w kwestii dziedziczenia gdzie spadek należy się partnerowi jeśli tylko został on umieszczony w testamencie zmarłego.

Według Narodowego Spisu Powszechnego z 2002r. do pozostawania w tego typu związkach przyznaje się, aż 200 tysięcy osób, a liczba ta wzrasta z każdym rokiem. Co zatem sprawia, że tak boimy się tego kroku jakim jest ślub? Jednym z powodów jaki można przytoczyć są czasy w których żyjemy. W modzie panuje wolność zarówno słowa, sposobu życia, wyznania, orientacji w tym także decyzji o związaniu się z kimś do końca życia. Decydując się na sakramentalne tak decydujemy się na dzielenie z drugą osobą życia w tym własnego czasu, którego coraz bardziej nam brakuje. Pozostając w wolnym związku każdy zarządza swoim czasem indywidualnie i dzieli go wedle własnych potrzeb. Takim prostym sposobem można uniknąć słowa „muszę” -zamieniając je na „mogę” i nikt nie hamuje naszej dyspozycyjności. W ostatnich czasach nasiliło się także zjawisko rozwodów. Młodzi ludzie obserwując kłótnie i rozstania swoich rodziców lub znajomych coraz częściej budują negatywny obraz małżeństwa. Jawi się on czasem brutalnie jako instytucja i daleko mu od jego pierwotnej idei podążania razem i bycia razem na dobre i na złe. Wiązanie z drugim człowiekiem to także podjęcie odpowiedzialności za niego i rodzinę którą będzie się od tej tworzyło. To wszystko rodzi strach przed tym czy udźwigniemy ten balast czy poradzimy sobie z wychowaniem dzieci. Jak mowa o strachu to doliczyć tutaj należałoby obawę przed zapewnieniem współmałżonkowi odpowiedniej kondycji materialnej, szczególnie w czasach w których trudno jest pracę znaleźć, a potem ją utrzymać. W wolnym związku każdy dysponuje swoimi dobrami i dużo łatwiej jest sięgnąć po pieniądze od rodziny niż w wypadku kiedy mamy samodzielnie zapewniać byt najbliższym. Obrączka to też dla wielu osób symbol obowiązków, które pojawią się po dokonaniu sakramentu. Żyjąc na tak zwaną „kocią łapę” sami decydujemy co robimy i czy robimy. W związku małżeńskim musimy liczyć się ze zdaniem drugiej osoby. Normalnym stają się także stałe obowiązki domowe co niektórych nie satysfakcjonuje. W przeszłości kiedy ślub stanowił przepustkę do życia seksualnego decyzja o nim była dużo łatwiejszą do podjęcia. Dzisiaj kiedy osłabił się wpływ kościoła i życie w wolnym związku nie jest tak ogromnym grzechem dla pozostałej części społeczeństwa to nie stanowi to już problemu. Sięgając do psychologii ewolucyjnej dowiadujemy się, że kobiecie mężczyzna był potrzebny po to aby obdarzyć ją dziećmi, zadbać o byt, pożywienie i zapewnić pozycję społeczną. Te wartości jednakże z czasem uległy przewartościowaniu. Dzisiejsza kobieta jest tak samo wykształcona jak mężczyzna, zajmuje podobne stanowiska i potrafi się o swój byt zatroszczyć sama. Strach przed małżeństwem ma też inne podłoże. Jak wszystkim wiadomo podczas ceremonii przysięgamy partnerowi, że pozostaniemy z nim do końca swojego życia. To z kolei rodzi trach przed zamykaniem sobie dostępu do innych kobiet. Młody człowiek musi zdecydować, że kobieta która przed nim stoi jest wybranką na następne 40, 50 lat, aż ich śmierć nie rozłączy. Pojawiają się dylematy czy aby na pewno to dobry wybór, szczególnie jeśli wybrankowie pochodzą z konserwatywnych rodzin i o rozwodzie mowy nie ma. Życie w wolnym związku i strach przed ślubem ma swoje oczywiste powody, zalety i wady. Problem pojawia się niestety kiedy jeden z partnerów dochodzi do wniosku, że chciałby się ustatkować, a drugi jest zadowolony ze stanu obecnego. Dominować wtedy zaczynają uczucia smutku, przygnębienia i wahania co do uczuć partnera. Bo jakże trudno zrozumieć jest tej drugiej stronie strach kiedy ona go nie odczuwa i te gorycz niesprawiedliwości która przepełnia: nie kochasz mnie tak samo jak ja kocham ciebie...